Po co ten sport? - Raport specjalny
Raport - po co ten sport?Na całym świecie za uniwersalny wzorzec odpowiedniej dawki aktywności fizycznej przyjmuje się formułę 3x30x130. Oznacza ona, że każdy człowiek powinien ćwiczyć przynajmniej 3 razy w tygodniu, po 30 minut, z tętnem 130 uderzeń na minutę. Do znacznej części polskiej młodzieży pasowałby jednak taki sygnowany cyfrą 0, oznaczającą zero zaangażowania, zero chęci, a co najgorsze – zero świadomości własnego organizmu.

Wiedza przeciętnego, młodego Polaka na temat zagrożeń związanych z brakiem regularnej aktywności fizycznej jest duża. Dzieci od pierwszych klas szkoły podstawowej są edukowane na temat zasad prawidłowego żywienia i przykazań tzw. zdrowego trybu życia. Mimo to, wciąż wiele z nich ucieka od wysiłku, w szkole i poza nią. Dlaczego? Bo traktują to jak przykry obowiązek, i to nie ich wina. W młodość wpisana jest chęć unikania wysiłku.

WF – nie, dziękuję

W ciągu ostatnich 20 lat liczba dzieci i młodzieży z nadwagą wzrosła w Polsce ponad czterokrotnie. Światowa Organizacja Zdrowia uznała epidemię otyłości na świecie za większe zagrożenie niż palenie papierosów. Dodatkowe kilogramy są efektem zmiany stylu życia, rozwoju gospodarczego i wpisują się w dominującą w najbogatszych społeczeństwach zasadę – im więcej zarabiamy, tym więcej ważymy. Biorąc pod uwagę te czynniki Ministerstwo Edukacji wprowadziło trzecią i czwartą godzinę wychowania fizycznego. Dodatkowo, od 1 września 2009 roku uczniowie teoretycznie mogą sobie wybrać jaką dyscyplinę chcą uprawiać podczas połowy zajęć. Tak jest jednak wyłącznie na papierze – szkoły nie mają warunków, aby zapewnić dostęp do sprzętu sportowego niezbędnego do gry w wymarzone sporty, poza piłką nożną, siatkówką i koszykówką oczywiście.

/images/Raporty/z%20wiekiem%20rosnie%20liczba%20unikajacych%20wf.jpg
Uczniowie - im starsi, tym częściej unikają lekcji WF

W efekcie zajęcia WF wszędzie wyglądają niemal tak samo. – Prawie zawsze jest identyczny scenariusz, nauczyciel rzuca piłkę i gramy, a raz na semestr sprawdziany, śmiechu warte – mówi Dominika Kalisiak, licealistka z Warszawy. Co gorsza, wraz ze zwiększeniem ilości godzin WF, zwiększyła się… ilość zwolnień z tych zajęć. Jak wynika z danych Najwyższej Izby Kontroli - w starszych klasach szkoły podstawowej nie ćwiczy (pomimo obecności na lekcji) ok. 18 proc. uczniów, w gimnazjach już blisko 25 proc., a w szkołach ponadgimnazjalnych ponad 30 proc. uczniów. Oficjalne powody to najczęściej brak stroju sportowego oraz zwolnienia od rodziców, nieoficjalne – brak motywacji do ćwiczeń w kiepskich warunkach i brak pomysłu na prowadzenie takich zajęć przez nauczycieli.

Kondycja fizyczna bez tajemnic

Od 2009 roku trwa populacyjne badanie kondycji fizycznej uczniów prowadzone m.in. przez ekspertów z Akademii Wychowania Fizycznego w Warszawie. Obejmujący uczniów w wieku 7-19 lat test przeprowadzany jest cyklicznie – co dziesięć lat. Projekt zakłada przebadanie sprawności fizycznej jak największej grupy uczniów (od 2009 roku objęło ono ponad 50 tys. z nich) poprzez uniwersalne testy sprawności - tzw. Międzynarodowy Test Sprawności Fizycznej i próby sprawności fizycznej tworzące baterię EUROFIT, test Coopera (nieustanny bieg przez 12 minut), pomiary ciała oraz ankietę. Koordynatorem obecnie trwającej edycji jest dr Janusz Dobosz z warszawskiego AWF. Co wynika z badań? - Z porównania wstępnych wyników obecnej do poprzedniej odsłony z 1999 roku wynika, że jesteśmy coraz lepiej rozwinięci. Młodzież jest coraz wyższa, smuklejsza. Natomiast sprawność fizyczna ulega zmianie, nie jest taka jak kiedyś. Z modelu wytrzymałościowo-siłowego przechodzimy do szybkościowo-zwinnościowego. Ludzie mają coraz mniej siły, coraz krócej jesteśmy w stanie wykonywać jakieś zadanie fizyczne. Jednocześnie lepiej niż kiedyś radzimy sobie z szybkimi działaniami, które wymagają np. refleksu czy szybkiej reakcji – mówi dr Dobosz.

/images/Raporty/test%20sprawnosci.jpg
Pełne wyniki populacyjnego badania kondycji fizycznej uczniów poznamy dopiero wiosną 2012 roku, a my jako pierwsi przedstawiamy pierwsze wnioski z niego płynące

Uczniów pytano również o stosunek do lekcji WF. Ich odpowiedzi potwierdzają wnioski NIK. Aktywniejsza, ale znajdująca się w mniejszości część uczniów, poświęca na sport nawet 10 godzin tygodniowo. Z drugiej strony ponad połowa dzieci nie podejmuje żadnej pozaszkolnej aktywności ruchowej. Dla nich jedyną stycznością z aktywnością fizyczną są właśnie lekcje WF. A te, zdaniem dra Dobosza pozostawiają wiele do życzenia: - Same programy i cele, które wyznaczono lekcjom wychowania fizycznego są dobre, jak najbardziej do zaakceptowania i powinny wytyczać kierunki działania pedagogów. Natomiast to, co charakteryzuje zajęcia WF w Polsce to brak powszechnej kontroli i nadzoru nad efektami tych lekcji. Niewielu interesuje czego uczą się uczniowie podczas takich lekcji, jak rozwijają swą sprawność, jakie sukcesy bądź porażki podczas wykonywania swojej pracy poniósł nauczyciel. Co gorsze, nawet jeśli edukator ma pomysł i chęci to po kilku latach pracy w szkole uświadamia sobie, że ten wysiłek i tak nie zostanie doceniony, ani zauważony. Problem leży w motywowaniu nauczycieli do efektywnej pracy. Choć oczywiście są chwalebne przykłady zaangażowanej, racjonalnej i w pełni oddanej dzieciom pracy wychowawców fizycznych.

   
 

Sprawdź się!

Podczas przeprowadzania populacyjnego badania kondycji fizycznej uczniów użyto dwóch testów: Międzynarodowego Testu Sprawności Fizycznej i próby sprawności fizycznej tworzące baterię EUROFIT. My przedstawiamy trzeci - Indeks Sprawności Fizycznej Zuchory. Jest on uniwersalny i pozwala porównać rezultaty nastolatka z osobą dorosłą. Można go wykonać w domu, bez specjalistycznego sprzętu. Na czym polega?

Należy wykonać 6 prób - każda sprawdza inny czynnik składający się na ogólną sprawność fizyczną:

Szybkość
Szybki bieg w miejscu przez 10 sekund z wysokim unoszeniem kolan i klaśnięciem pod uniesioną nogą. Liczona jest całkowita liczba klaśnięć. 

Kobiety

Mężczyźni

Punkty

12 klaśnięć

15 klaśnięć

minimalny 1 pkt

16 klaśnięć

20 klaśnięć

dostateczny 2 pkt

20 klaśnięć

25 klaśnięć

dobry 3 pkt

25 klaśnięć

30 klaśnięć

bardzo dobry 4 pkt

30 klaśnięć

35 klaśnięć

wysoki 5 pkt

35 klaśnięć

40 klaśnięć

wybitny 6 pkt

Skoczność
Skok w dal z miejsca. Odległość skoku mierzysz własnymi stopami. Wynik zaokrągla się do pełnej stopy. 

Kobiety i mężczyźni

Punkty

5 stóp

minimalny 1 pkt

6 stóp

dostateczny 2 pkt

7 stóp

dobry 3 pkt

8 stóp

bardzo dobry 4 pkt

9 stóp

wysoki 5 pkt

10 stóp

wybitny 6 pkt

Siła ramion
Zwisanie na drążku albo gałęzi drzewa. Zwisając swobodnie masz za zadanie wykonywać kolejne ćwiczenia o rosnącym stopniu trudności.

Kobiety

Mężczyźni

Punkty

zawiśnij na wyprostowanych rękach przez 3 s

zawiśnij na wyprostowanych rękach przez 5 s

minimalny 1 pkt

To samo ćwiczenie 10 s

To samo ćwiczenie 10 s

dostateczny 2 pkt

zawiśnij na jednej ręce, wytrzymaj 3 s

zawiśnij na wyprostowanych rękach, podciągnięcie się oburącz z głową nad drążkiem, wytrzymanie 3 s

dobry 3 pkt

To samo ćwiczenie 10 s

To samo ćwiczenie 10 s

bardzo dobry 4 pkt

zawiśnij na wyprostowanych rękach, podciągnięcie się oburącz z głową nad drążkiem, wytrzymanie 3 s

zawiśnij, podciągnij się oburącz, wolno opuszczaj jedną rękę, wytrzymaj 10 s

wysoki 5 pkt

zawis, podciągnięcie się

zawis, podciągnięcie się

wybitny 6 pkt

Gibkość
Sprawdzamy ją wykonując skłony. Stojąc w pozycji na baczność wykonaj ciągłym, powolnym ruchem skłon tułowia w przód bez zginania nóg w kolanach.

Kobiety i mężczyźni

Punkty

Uchwycenie oburącz kostek

minimalny 1 pkt

dotknięcie palców stóp palcami (obu rąk)

dostateczny 2 pkt

dotknięcie palcami obu rąk podłogi

dobry 3 pkt

dotknięcie wszystkimi palcami (obu rąk) podłogi

bardzo dobry 4 pkt

dotknięcie dłońmi podłogi

wysoki 5 pkt

dotknięcie głową kolan

wybitny 6 pkt

Siła mięśni brzucha
Leżąc na plecach musisz wykonywać nożyce pionowe przez jak najdłuższy czas.

Kobiety

Mężczyźni

Punkty

10 sek

30 sek

minimalny 1 pkt

30 sek

1 min.

dostateczny 2 pkt

1 min.

1,5 min.

dobry 3 pkt

1,5 min.

2 min.

bardzo dobry 4 pkt

2 min.

3 min.

wysoki 5 pkt

3 min.

4 min.

wybitny 6 pkt

Wytrzymałość
Jest sprawdzana w biegu. Można przeprowadzić bieg w miejscu 120 kroków na minutę tak długo, jak możesz, albo na odległość - wtedy biegniesz tak daleko, jak możesz.

Kobiety

Mężczyźni

Punkty

1 min./ 200 m

2 min./ 400 m

minimalny 1 pkt

3 min./ 500 m

5 min./ 1000 m

dostateczny 2 pkt

6 min./ 1000 m

10 min./ 2000 m

dobry 3 pkt

10 min./ 1500 m

15 min./ 2500 m

bardzo dobry 4 pkt

15 min./ 2000 m

20 min./ 3000 m

wysoki 5 pkt

20 min./ 2500 m

30 min./ 4000 m

wybitny 6 pkt

Wyniki testu

Punkty uzyskane we wszystkich próbach sumujemy. Otrzymany wynik określa nasz poziom sprawności fizycznej. Autor przyjął, ze poziom sprawności jest zależny od wieku. Grupa wiekowa 19-25 lat powinna być w najlepszej formie.

Poziom sprawności

Minimalny

Dostateczny

Dobry

Bardzo Dobry

Wysoki

Wybitny

6 lat

5

8

11

14

17

20

7 lat

6

9

12

15

18

22

8 lat

6

10

13

17

21

25

9-10 lat

6

11

15

19

23

27

11-12 lat

6

11

16

20

25

29

13-15 lat

6

12

17

22

27

31

16-18 lat

6

12

18

23

28

33

19-25 lat

6

12

18

24

30

35

 
   

Nic na siłę

Z gorzką recenzją Dobosza zgadzają się edukatorzy. Zapytany przez nas ex nauczyciel WF, a obecnie instruktor fitness Michał Chaciński zdradza kulisy pracy swoich byłych kolegów po fachu. - Dzieci są coraz mniej sprawne, ale jakie mają być? W dobie komputerów, dobrobytu, nie mają wewnętrznej potrzeby i ochoty, żeby ćwiczyć. Nauczyciele zarabiają grosze, idą na łatwiznę, nikt tego nie kontroluje. Obecnie pracuję w klubie fitness i widzę zaniedbanych 20-paroletnich emerytów, którzy nie są w stanie nawet raz podciągnąć się na drążku. Wszyscy uczniowie w przyszłości będą wydawać olbrzymie pieniądze na karnety, masaże, dietetyków a gdyby system był właściwie skonstruowany wszystkie te prawidłowe nawyki nabyliby za darmo, w szkole. Nauczyciele zarabiają jednak tak mało, że o tzw. misji zapominają ilekroć dostaną wypłatę, jak w „Dniu Świra” – opowiada.

/images/Raporty/wypatrzenie_talentu_plywak.jpg
Takie baseny, zwłaszcza dla młodzieży w mniejszych miastach wciąż pozostają marzeniem

Co zatem zrobić? Janusz Dobosz, który podczas koordynowania populacyjnego badania kondycji fizycznej zetknął się z wieloma nauczycielami przedstawia własną receptę. - Wprowadziłbym mechanizm badania efektów edukacyjnych. To byłoby najłatwiej zrobić, nie kosztowałoby tak wiele. Nauczycielom powinno się stawiać mierzalne cele, do których powinni dążyć. Potrzebne jest im jasne wytyczenie pewnego minimum, które powinni w kwestii edukacji fizycznej osiągnąć. Minimum zarówno w zakresie wiedzy o zdrowiu, znajomości własnego organizmu, dbania o niego, w zakresie aktywności ruchowej, rozumianej jako zapoznanie uczniów z jak największą liczbą form aktywności ruchowej i trenowanie tych, które zainteresują ucznia. Ważne byłoby również stawianie wymagań wobec sprawności fizycznej, tak aby dla nastolatka podbiegnięcie do tramwaju nie było progiem, którego nie byłby w stanie pokonać – analizuje.

Nie każdy jest Schwarzeneggerem

Nauczyciele nie powinni zmuszać uczniów do określonego typu aktywności fizycznej. - Moglibyśmy mówić, że każdy mógłby wyglądać jak Schwarzenegger ale prawda jest taka, że budowę ciała dziedziczymy po naszych rodzicach, także właściwości, które wpływają na naszą sprawność fizyczną – mówi dr Janusz Dobosz. Według obecnego systemu uczniowie poznają podstawy najpopularniejszych gier i wszyscy wykonują te same ćwiczenia. A co jeśli któryś z nich zgłosi nauczycielowi chęć trenowania dyscypliny bardziej niszowej? W dużych miastach będzie miał on szansę na pomoc, ale w mniejszych, o uboższej infrastrukturze nie ma szans na rozwój. – W małych miejscowościach bez podjęcia intensywnych działań może być tak, że co prawda powstanie boisko, ale nie będzie animatora zajęć, który zachęci młodych do wysiłku. Obecnie w Polsce mamy do czynienia z relatywnie małą rozpiętością kondycji fizycznej młodzieży, ale jeśli te tendencje się utrzymają, będzie się ona zwiększać i różnice między uczniami z różnych środowisk będą rosnąć – mówi Dobosz.

/images/Raporty/bilardmozepomocsoobomamajacymproblemyzkoncentracja.jpg
Bilard jest idealną dyscypliną dla nastolatków mających problemy z koncentracją i precyzją

Co na to uczniowie? Zapytany przeze mnie o własną opinię Tomek, uczeń II klasy LO im. Baczyńskiego w Warszawie jest speszony, gdy ma powiedzieć cokolwiek na temat lekcji WF. – Nie jestem sprawny, mam świadomość, że nie jestem najlepszy, ale chciałbym żeby program ułożony był tak, aby każdy robił to, co lubi, i to, na co pozwala mu jego ciało. Dlaczego ci, co są w reprezentacji szkoły w siatkówkę mają grać z tymi, którzy nie umieją serwować inaczej niż „od dołu”? – pyta.

Indywidualizacja na lekcjach WF pozwoliłaby wyeliminować też inne zagrożenie - dla profesjonalnego sportu. Traktowanie młodzieży jak monolitu sprawia bowiem, że trenerom umykają nawet olbrzymie talenty. – Zwróćmy uwagę na Adama Małysza, czy Justynę Kowalczyk, obydwoje są rodzynkami, reszta kadry odstaje od nich o lata świetle. Ich początki nie były łatwe, ale możliwe – dzięki temu, że urodzili się w górach, i mieli tam akurat warunki do uprawiania skoków, czy biegów narciarskich. A co gdyby potencjalnie znakomity pływak chodził do szkoły we wsi, od której najbliższy basen oddalony jest o 50 kilometrów? – pyta Mateusz Lewandowski, pływak i instruktor prowadzący zajęcia dla młodzieży w Warszawie.

fot. Bartosz Rymkiewicz
Młodzi nie lubią biegać, starsi za to coraz bardziej - frekwencja na biegach ulicznych rośnie z roku na rok

Byle się ruszać

Kluczem do sukcesu w trafianiu do młodzieży jest oferowanie im konkretów. Należy dobrać i zaoferować im dyscyplinę, która będzie do nich pasować. – Uczniowie powinni uprawiać te dyscypliny, które chcą. Po prostu. Może i dałoby się zbudować pewną hierarchię najkorzystniejszych dla zdrowia rodzajów wysiłku ale patrząc pragmatycznie – jeśli jakiś chłopak chce uprawiać boks, i tylko to go interesuje, to powinien spróbować. Można szukać pewnych powiązań między budową ciała a sugerowanymi dyscyplinami. Mówię tu o aspekcie kompensacyjnym. Moim zdaniem, należy pracować nad tym, czego nam brakuje. Czyli np. słabi fizycznie powinni popracować nad swoją siłą, a ci, którzy mają problemy ze spostrzegawczością wybrać te aktywności, które rozwijają właśnie tę cechę – analizuje Dobosz.

Znaleźć swoją niszę

Wielkim wyzwaniem dla osób odpowiedzialnych za usportowienie młodzieży jest przekonanie dzieci do uprawiania sportu  w czasie wolnym od szkoły. Najmniej problemów z kondycją ma młodzież, która wychowywała się w rodzinach, gdzie sport jest codziennością, znacznie trudniej jest przekonać do aktywności dzieci, które nie interesują się sportem, a w swoim najbliższym środowisku nie mają właściwych wzorców. A takim mógłby być Wojciech Staszewski - reporter Dużego Formatu, współautor akcji społecznej Polska Biega, ojciec kilkorga dzieci i zapalony biegacz. Ma 43 lata i przebiegł 42 maratony, w których startuje od 29 roku życia. Jak sam przyznaje – w młodości biegał, ale szybko mu się to znudziło, bo uznał, iż idąc na studia jest zbyt poważny na takie głupoty.

fot. Wojciech Staszewski
 Wojciech Staszewski: - Bieganie wpisuje się w modę na zdrowy tryb życia. Ludzie, kiedy się uczą, to w wolnym czasie imprezują, a gdy skończą edukację - ciężko pracują, żeby się dorobić. Dopiero wtedy uświadamiają sobie, że poza mieszkaniem na kredyt dorobili się też brzucha. 

Do sportu powrócił po latach. – Moje zainteresowanie bieganiem paradoksalnie wynikało z mojej niesportowości. Byłem, mały, chudy, słabo grałem w piłkę i kiepsko się biłem. Jednocześnie lubiłem się ruszać. Uznałem, że mam predyspozycje do biegania i tak to się zaczęło - wspomina. Mimo, że pokonywanie kolejnych kilometrów jest jego pasją, o której mógłby rozmawiać godzinami, również nie uważa, by każda dyscyplina pasowała do wszystkich. Twardo stoi też na stanowisku, iż to on, jako rodzic, pełni istotniejszą rolę niż szkoła w zaszczepieniu sportowego bakcyla. Jednak sam nie zmusza swoich bliskich do joggingu. – Nic na siłę, to moja zasada. Wybór dyscypliny jest kwestią temperamentu. Moja najmłodsza 8-letnia córka lubi sobie pobiegać. Jednak najstarszy syn jest zafascynowany sztukami walki, i nie ma temperamentu biegowego. A żona, jako instruktorka fitness kibicuje mi i popiera ten sport, ale sama jest daleko od biegania – mówi.

Gorszy niż polski i matematyka

Czy stosunek do lekcji WF w szkole może przełożyć się na podejście do sportu w dorosłym życiu? Na podstawie rozmów z ekspertami można wysnuć taki wniosek. - Trochę pokutuje u nas takie poczucie, że sport jest czymś gorszym. Ważna jest matematyka czy język polski. Zupełnie inaczej podchodzi się do czegoś takiego jak WF. Zupełnie niezrozumiałe jest dla nas podejście, że dostaje się stypendium sportowe w szkole. Musimy zrozumieć, że lepiej dbać o ciało przy pomocy sportu niż medycyny – mówi Staszewski. – Mieszkam na wsi, gdy tam ktoś założy dres i wyjdzie na jogging będzie wyśmiany, a możliwe, że ludzie spuszczą na niego psy. Oni tego nie rozumieją – uzupełnia dr Dobosz. Co zatem zrobić, gdy WF nie stoi na wysokim poziomie, a najbliżsi nie wspierają w uprawianiu sportu? Iść lub biec pod prąd – właśnie na tym polega idea sportu.

   
 

Całą rozmowę z drem Januszem Doboszem znajdziesz w tym miejscu >>

 
   

Bartosz Rymkiewicz