Wybierz zawód

The file ///wyszukiwarka/wybierz_zawod_left.php cannot be included!
It does not exist or is not readable.
Tylko śmieci płyną z prądem Drukuj Poleć znajomemu
emoKiedyś główną funkcją ubrań była ochrona człowieka przed zimnem. Teraz ważna, lub może nawet najważniejsza, jest moda. Zdominowała ona społeczeństwo. Wdarła się do naszego życia niczym huragan, wyrywając z zawiasów drzwi gustu i dobrego smaku.
 
Coraz mniej osób potrafi oprzeć się tej nawałnicy i zachować swój własny, unikalny styl. A jeszcze trudniejsze jest wypracowanie tego stylu. Jakże łatwo kupić pierwsze lepsze ubranie w pierwszym lepszym sklepie i udawać, że się jest kimś. Im bardziej człowiek próbuje się wyróżniać, tym bardziej wtapia się w tłum. Żyje w nieświadomości, że wygląda niemal identycznie, jak połowa świata. Dobrym przykładem jest emo, niby-subkultura. Opanowała świat niczym epidemia ptasiej grypy. A wynika to tylko i wyłącznie ze ślepej pogoni młodzieży za modą.

Ale na czym właściwie polega bycie emo? Najważniejszą rzeczą i zarazem dumą każdego z nich jest fryzura, czyli długa grzywka, najlepiej zasłaniająca oczy. Do tego dochodzą czarno-białe, bądź czarno-różowe ciuchy w paski, szachownice i trupie czaszki. Emo jest mroczne, smutne i niekochane, co szczerze mówiąc wcale mnie nie dziwi. Ale co najważniejsze, każde szanujące się emo mówi wciąż o chęci popełnienia samobójstwa i "tnie się" flamastrem.

Jeżeli to ma być własny styl, to ja już wolę chodzić w kaloszach i moherowych beretach, bo, jak powiedział kiedyś ktoś mądry: tylko śmieci płyną z prądem.

Carpe Noctem
  
   
  Artykuł pochodzi z 57. numeru gazetki szkolnej przy XCIX Liceum Ogólnokształcącego im. Z.Herberta w Warszawie Herbert Press.