Wielki Finał w wielkiej Auli
MON nagradza zdolnych uczniów klas wojskowych Drukuj Poleć znajomemu

 Świetna zabawa, niewymuszona dyscyplina i niecierpliwe oczekiwanie na kolejne zajęcia – tak najkrócej opisać można nastroje trzydziestki młodych ludzi, którzy przyjechali z całej Polski na ten niezwyczajny obóz.

Ekspedycja Orląt to nagroda dla najlepszych uczniów klas wojskowych ze szkół ponadgimnazjalnych – bezpłatny obóz szkoleniowy.

Dziesięć lipcowych dni na Mazurach, nad jeziorami Wierzbnieńskim i Orzysz, na terenie słynnej w latach PRL-u, dziś już nieistniejącej jednostki wojskowej w Orzyszu, pozostaną na długo w pamięci uczestników jako znakomita przygoda i zabawa. Dwudziestu czterech z nich wywiozło stąd także bardziej udokumentowaną pamiątkę – uprawnienia  płetwonurka P1 CMAS zezwalające na nurkowanie do głębokości 20 m.

Poza nauką nurkowania dziewczęta i chłopcy brali udział w zajęciach z ratownictwa wodnego, żeglarstwa, ćwiczyli umiejętności strzeleckie, sprawdzali w praktyce swoje umiejętności survivalowe oraz taktyczne, wzięli udział w zawodach sportowo-obronnych „Szlakiem Tygrysa”.

Organizatorem  „Ekspedycji Orląt” jest Stowarzyszenie Polska-Świat,  założone w 1998  r. , organizacja pozarządowa, non-profit, której celem działania jest integracja polskich i zagranicznych podmiotów działających między innymi w sferze: nauki i edukacji, kultury i sztuki, sportu i turystyki. Stowarzyszenie współpracuje z MON, a od 11 lat organizuje zawody sportowo-obronne „Sprawni jak kadeci”.  Projekt został dofinansowany ze środków Ministerstwa Obrony Narodowej.

O ty, by „Orlętom” nie zabrakło atrakcji dbali: Maciej Brzezicki, prezes Stowarzyszenia Polska-Świat, Zbigniew Skopiński, prezes Gdańskiego Klubu Płetwonurków „Neptun” i jego żona, Joanna Skopińska.

Termin „Ekspedycji Orląt” został tak dobrany, by jej uczestnicy mogli wziąć udział w I Pikniku Militarnym „Orzysz - Szlakiem Tygrysa”,  organizowany w ramach „Dni Orzysza”. Do współzawodnictwa stanęło 16 trzyosobowych drużyn z całej Polski, a nie było łatwo –szesnastokilometrowy marsz, strzelanie, czołganie się, rzut granatem, transport rannego, tor przeszkód, to tylko część atrakcji, jakie przygotowali organizatorzy.

Orlęta miały okazję spotkać się i porozmawiać między innymi z  płk. Jarosławem Dębskim , szefem Oddziału Komunikacji Społecznej DWiPO MON oraz ppłk. Mieczysławem Bieńkiem, dowódcą 18. Bielskiego batalionu desantowo-szturmowego im. kpt. Ignacego Gazurka.

 

W ramach „Ekspedycji Orląt” odbył się konkurs wiedzy wojskowej „PERSPEKTYWY”, w którym nagrodą była roczna prenumerata naszego miesięcznika. Zwycięzcami zostali ex aequo: Sylwia Witkowska i Bartłomiej Palikot. Poprosiliśmy ich, by powiedzieli kilka słów o sobie.

Sylwia Witkowska
uczennica Liceum Ogólnokształcącego im. Tadeusza Kościuszki w Bielsku Białej
zdobyła promocję do III klasy
średnia ocen 4,73

Bartłomiej Palikot
uczeń Liceum Ogólnokształcącego Centrum Szkół Mundurowych w Zamościu
zdobył promocję do III klasy
średnia ocen 5,33

– Dlaczego właśnie szkoła wojskowa?

Sylwia: – Szkoła wojskowa to najlepszy start do dalszej nauki na uczelni wojskowej, czyli do zdobycia naprawdę fajnego zawodu.  Wybrałam wojsko bo lubię sport, uwielbiam aktywność ruchową i w ogóle lubię stawiać sobie wysokie wymagania. Stosunkowo późno zdecydowałam się na ten kierunek nauki, ale teraz wiem, że wybrałam dobrze. I jeszcze jedno – wybór drogi życiowej, związanej ze sportem, sprawnością fizyczną,  powoduje, że nie sięgamy po papierosy, alkohol, narkotyki.
Bartłomiej: – Wojsko to przyszłość i dobra, pewna praca. W moim przypadku połączyło się to z pasją i rodzinną tradycją – mój pradziadek był kawalerzystą, walczył między innymi w bitwie pod Osuchami na Zamojszczyźnie, największej bitwie partyzanckiej II wojny światowej i właśnie opowieści rodzinne wzbudziły we mnie tę pasję.
Oprócz tego uwielbiam adrenalinę, skoki spadochronowe i wszystko, co ma związek ze sportem.
Uważam, że to bardzo dobry pomysł na życie – nie chciałbym pracować wyłacznie za biurkiem.

– Jak widzicie siebie za kilka, kilkanaście lat?

S: – Mam nadzieję ze  moja obecna szkoła oraz kursy i szkolenia, które ta szkoła mi oferuje umożliwią mi przyjęcie do Akademii Morskiej w Gdyni. Chcę służyć w Marynarce Wojennej, pływać na okrętach i marzę, by w przyszłości zostać kapitanem jednego z nich.
B
: – Mam zamiar ukończyć WAT, zdobyć dyblom inżyniera wojskowego i służyć jako żołnierz  i konstruktor. Może będę projektował mosty.

Wasze pozamilitarne marzenia?

S: – Uwielbiam podróże, szczególnie te dalekie. Chciałabym zwiedzić Australię, poopalać się na Malediwach...
B: – Mnie również interesują podróże, ale wersji trochę bardziej ekstremalnej – przede wszystkim wspinaczka wysokogórska i nurkowanie.