Wybierz zawód

The file ///wyszukiwarka/wybierz_zawod_left.php cannot be included!
It does not exist or is not readable.
Jak uratować polską szkołę? Dylematy ministerstwa Drukuj Poleć znajomemu
prof. Zbigniew MarciniakO planach Ministerstwa Edukacji Narodowej, obowiązkowej maturze z matematyki i sposobach na ratowanie polskiego szkolnictwa rozmawialiśmy we wrześniu 2008 r. z prof. Zbigniewem Marciniakiem, ówczesnym wiceministrem edukacji.
 
Czy wiemy czego i jak chcielibyśmy uczyć w polskiej szkole?

Tutaj zderzają się dwie sprawy - życzeniowe wyobrażenie o tym, co młody człowiek, który kończy szkołę, powinien umieć z możliwościami populacji. Nie można nauczyć tego samego 50 i 80 proc. młodzieży. Niestety, jeśli chce się wyedukować tę większą część, to trzeba zawęzić treści i powiedzieć: możemy was nauczyć o tyle mniej, bo ucząc wszystkich trzeba więcej czasu poświęcić na dany temat. Jeśli czasu brakuje, to przede wszystkim na rzeczy głębsze, trudniejsze.
 
Wyjściem jest zmniejszenie podstawy programowej, na przykład z matematyki?

Wyjścia są dwa. Jedno, które wymaga sporej zmiany strukturalnej, ale wydaje się, że jest dobre, bo praktykowane we wszystkich krajach, gdzie duża część populacji dąży do wyższego wykształcenia - to jest profilowanie uczniów od pewnego momentu, czyli proponowanie wyboru pewnej puli przedmiotów, których uczą się bardzo głęboko. Wtedy nie trzeba robić żadnych cięć programowych, bo wokół przedmiotów gromadzą się uczniowie, którzy chcą się uczyć i mają do tego uzdolnienia. Trzeba określić zakres poziomu podstawowego z tych przedmiotów, które uważamy za fundament wykształcenia. Wydaje się, że z trzech - polskiego, języka obcego i matematyki. Trzeba na zimno stwierdzić, czego da się nauczyć całą populację z tych przedmiotów i na tym poziomie trzymać maturę podstawową. Ale powinna też być matura głębsza, rekrutacyjna, dla wybranej populacji, która uczy się w zwiększonej liczbie godzin przedmiotów, o których powinien decydować uczeń, pod kontrolą nauczycieli.
 
A drugie wyjście? 

Wyjściem gorszym jest istotne obcięcie programów. Trzeba urealnić postawy życzeniowe. Podstawa programowa to jest zobowiązanie państwa do nauczenia przeciętnych uczniów określonego zakresu wiedzy. Matematyka jest właśnie w takim stadium, matematycy dokonali odpowiedzialnych cięć. Przy założeniu, że nie zmienia się liczba godzin i że wszyscy uczą się tego samego. Ale napisaliśmy też drugą podstawę dla profilowania przedmiotu.
 
Ta mobilizacja wzięła się z decyzji o obowiązkowej matematyce na maturze i z obawy o wynik takiej matury.
 
 Jeszcze były dwa inne powody. Matematycy dostrzegli, że obowiązujące standardy wymagań ustawiają matematykę jako naukę 150 haseł. My wolimy, żeby poprzez umiejętności narzędziowe uczyć matematyki naprawdę, by absolwent szkoły średniej posiadał pewne umiejętności w zakresie modelowania, myślenia strategicznego, projektowania strategii czy wręcz rozumowania. Pojawienie się pojęcia rozumowanie w standardach wymagań ma spowodować to, że na lekcjach i egzaminach maturalnych pojawią się zadania, w których uczeń będzie się wykazywał umiejętnością rozumienia matematyki i stosowania jej w życiu codziennym.
 
rozmawiała
Lidia Jastrzębska


Lubię to!