Wybierz zawód

The file ///wyszukiwarka/wybierz_zawod_left.php cannot be included!
It does not exist or is not readable.
Seks na dużej przerwie Drukuj Poleć znajomemu
Oceny: / 59
KiepskiŚwietny 

Seks na dużej przerwieGdy znajomi dowiedzieli się, na jaki temat chcę napisać artykuł, nie kryli ciekawości. - W końcu coś z werwą - posypały się opinie. Na szczęście wiedzą, że nagromadzić materiał na taki temat samemu byłoby ciężko. No - chyba, że jest się Don Juanem czy Casanovą - oni z pewnością opowiedzieliby kilka ciekawych historyjek! Wyruszyłem więc do zbierania materiałów. Możecie sobie wyobrazić, jakim zaskoczeniem były dla mnie opowieści zasłyszane wśród licealistów.

A co - licealiści to nie mogą uprawiać seksu?! - oburzyła się Marta. - Nie jesteśmy przecież już dziećmi! Dlaczego seks studencki jest normalką, a ten licealny - grzechem i to wciąż utajnianym?!
Oj - pomyślałem - trzeba chyba stawić czoła kilku stereotypom! Idąc tym tropem zaprosiłem grupkę zaprzyjaźnionych licealistów na... sok i rzuciłem temat: seks!

Nie od razu...

- Dla mnie seks to coś specjalnego - zaczęła Ilona, smukła blondynka o niebrzydkiej twarzy i zgrabnej figurze. - Musisz znaleźć sobie kogoś, poczuć coś do niego, a dopiero, kiedy go dobrze poznasz, decydujecie się wspólnie na dalsze kroki. Myślisz, że szkoła nie miała wpływu na mój pogląd? Ha! Człowiek uczy się przez całe życie, a tym bardziej w liceum. Po takich lekturach, jak Cierpienia młodego Wertera czy Romeo i Julia, każda grzeczna dziewczynka popadnie w melancholię i wyruszy na poszukiwania tego jedynego, który niczym Konrad Wallenrod obsypie ją wierszami. Wszystko pięknie, ale szkoda, że po Romantyzmie przychodzi w niedługim czasie Młoda Polska. Wtedy obserwujemy delikatną zmianę ról: już nie omdlewają romantyczni kochankowie, robi to kobieta z wiersza Kazimierza Tetmajera, którą - jakby tego było mało - oniemia rozkosz i żądza. W międzyczasie Przybyszewski przełamując wszystkie romantyczne prawidła i zasady - zabawia się w różnych sytuacjach w mieszanym towarzystwie. I jak biedne licealistki mają czekać do ślubu, kiedy ich koledzy - oczytani wierszami - pragną zrobić pożytek z wiedzy, jaką zafundowała im szkolna liryka? Czy dziś seks to rzeczywiście coś wyjątkowego i specjalnego?

Imprezy...

- Ten jedyny? Eee - babskie gadanie. W internacie jest zupełnie inaczej! - Paweł, który swój rodzinny dom zostawił na rzecz nauki zaczyna, jak widać, powoli odsłaniać inne powody swojego wyjazdu...

- Fakt - są u nas oddzielne piętra: damskie i męskie, ale kto sprawdzi budynek mający prawie sto pokoi? A w każdym z nich po dwie szafy... - lekki uśmieszek na twarzy kolegi może sugerować podstęp, ale nikt się nie spodziewał, że... - kiedyś podczas imprezy w jednym z pokoi wydarzyło się coś naprawdę interesującego. Nagle ok. 24.00 wpadł wychowawca, co jest raczej normalką. Kumpel rzucił się, żeby zatarasować drzwi, a reszta starała się schować gdzie tylko się dało. Inny kolega ukrył się w szafie, gdzie - jak się później okazało - siedziała już koleżanka. I choć po kilku minutach wypadli z niej razem, wyłamując drzwi wprost na wychowawcę - kryjówka na coś się przydała - uśmiecha się Paweł.

Ten Pierwszy Raz...

Dla niektórych okres szkoły średniej jest szczególnym momentem w życiu. Spotyka się wtedy pierwszą miłość, doznaje pierwszego zawodu i przeżywa Pierwszy Raz... Według statystyk wiek w jakim przeciętna Polka/Polak traci dziewictwo ciągle spada, a obecnie wynosi nieco ponad17 lat. Nie jest to, myślę, wielkim dla nas zaskoczeniem, chociaż biorąc pod uwagę znacznie większe doświadczenie osiemnastolatków z Niemiec, którzy współżycie zaczynają średnio w wieku 16.6 lat! Mamy jeszcze sporo do nadrobienia przed połączeniem się - gońmy Europę, gońmy!

Nie miałem więc problemu ze znalezieniem osoby, która ten pierwszy raz miała w liceum. Tegoroczna maturzystka Kasia będzie niewątpliwie bardzo tęsknić za latami spędzonymi w ogólniaku. Na jednej ze szkolnych wycieczek poznała chłopaka. - Najpierw naopowiadałam mu o moich "eks" - bo on uchodził za bardzo doświadczonego w sprawach damsko-męskich. Cały tydzień doskonale się bawiliśmy (w kotka i myszkę też!), a takiej zielonej nocy, jak wtedy nie będę miała nigdy. Do dziś jesteśmy ze sobą i jest nam bardzo fajnie. Szczególnie, gdy rodzice wyjadą...

Jak widać, nie tylko rodzice balują, "gdy nie ma dzieci w domu", (jak śpiewał Kazik Staszewski) - podopieczni nie tylko na wakacjach robią, co mogą, aby życie nie umknęło im przez... palce.

Lubię ten sport...

Nie wszystkie pary są jednak nierozłączne. - Często chłopcy są wspaniali tylko do momentu, aż "zaliczą". Potem dziwnym trafem przestajemy się dogadywać, a każda rozmowa kończy się kłótnią - 17-letnia uczennica klasy matematycznej dość brutalnie narzeka, ale niestety wie, co mówi. Mimo wszystko w ogólniaku wypada kogoś mieć - tak przynajmniej twierdzą zainteresowani. Licealistki dziwnie patrzą na chłopaków, którzy cały czas tylko podrywają i "szukają swojej miłości". W pewnym momencie nie będzie dla nich "towaru" bo żadna nie będzie chciała tego, który miał wszystkie jej koleżanki. - To okropne - twierdzi Ilona - kiedy chłopak koleżanki proponuje Ci na imprezie pocałunek. Raz przytrafiła mi się taka sytuacja i miał szczęście, że nie myślał o czymś więcej - narobiłby tylko sobie przypału. Jednak nie cała młodzież ma tak konserwatywny (aczkolwiek jak najbardziej zdrowy) pogląd na życie seksualne. Niektórzy do pewnych spraw podchodzą zupełnie inaczej...

- Pewnie, że wypada mieć stałego partnera, ale jak tu nie zdradzać? - Dla Marka niezwykle istotna wydaje się kwestia pozostawania w zgodzie z ludzką naturą poligamii. - Człowiek to podobno stadne zwierzę - śmieje się. Pozostaje problem oceny, jaką takiemu Casanovie wydaje otoczenie. - OK., ale zobacz: każdy ogląda się za innymi, każdy zdradza w myślach, wielu zdradziło w rzeczywistości - mam na myśli zarówno chłopaków, jak i dziewczyny - ale nie każdy ma odwagę otwarcie o tym porozmawiać. Nawet z kumplami.
- Oho - dobry temat poruszyłeś - te wasze "zwierzanie się"! Wy chyba "przyznajecie się" kumplom do wszystkiego?
- wyrywa się z towarzystwa piskliwy damski głosik.

A w szkole...

No cóż - jedni opowiadają kumplom, a inni... w Internecie. Jeden z Internautów tak opisuje swój Pierwszy Raz... - Muszę powiedzieć, że mój pierwszy raz nie był do końca udany. Było to w Sylwestra. Razem z moją dziewczyną urządziliśmy sobie małą "imprezkę". Tylko ja i ona. Na początku oglądaliśmy telewizję... no i dalej wiadomo... Zauważcie jednak, że niezbyt mu się podobało - mimo tego po chwili dodaje: Uważam, że 17 lat to wystarczający wiek na rozpoczęcie życia seksualnego. Czy też tak uważacie?

- Ej, co Ty nam wciskasz jakieś historyjki z Internetu? O pierwszym razie? Ciekawa jestem, czy znajdziesz kogoś, kto zrobił to w szkole?! - Ilona coraz bardziej zaskakuje towarzystwo.

- Pewien chłopiec, przewodniczący samorządu szkolnego mojego ogólniaka często przesiadywał w pokoiku (klasie) samorządowym - wiadomo, dużo pracy, koncerty i imprezy szkolne - wszystko trzeba było organizować. Każda z nas miała ochotę trochę poprzeszkadzać mu w załatwianiu szkolnych spraw - wiesz: pozycja społeczna, inteligencja, niebanalny wygląd - to, co tygrysice lubią najbardziej! Jednej koleżance udało się zapędzić pracusia w kozi róg - ta to miała szczęście.

Takie już jest szkolne życie. Czasem widać chodzących po holu chłopaków, których niespokojny wzrok zapomina na chwilę o ich inteligenckim przeznaczeniu (w końcu to przyszli studenci!) i kieruje się to w dół, to w górę, potem znowu w dół - napaleńcy jedni!

Uwaga na kolczyki...

Ciekawą zależność odkryli naukowcy z Uniwersytetu w Nowym Jorku. Badali oni związek między kolczykowaniem ciała przez młodzież a skłonnością do ryzykownych zachowań. Badania zostały przeprowadzone na grupie 4600 nastolatków w wieku 12-19 lat. Zadano im kilka szczegółowych pytań dotyczących ich zachowań i stylu życia. Okazało się, iż kolczykujące się dziewczęta 2,5 raza częściej uprawiały seks niż te, które nie przejawiają upodobania do nadmiernej ilości kolczyków w ciele. Ponadto dwa i pół raza częściej palą papierosy lub marihuanę i dwa razy częściej wagarują w szkole. Kolczykujący się chłopcy pięć razy częściej opuszczają szkołę, niż ich niezakolczykowani koledzy i tyle samo razy częściej wykazują skłonność do nadmiernego picia alkoholu i palenia papierosów.

Seks to nie wszystko...

- Może was to zdziwi, ale ja już się w życiu dość seksu nauprawiałam! Nie, żebym nie miała ochoty! Ale mam na myśli trwały związek z dojrzałym facetem, który nie będzie ze mną tylko dla mojego ciała - takich jednak mało w liceum - swą "drobną dygresją" Ola burzy wszelkie dotychczas postawione tezy i podejrzenia dotyczące szalejących hormonów i seksualnego niedostatku odczuwalnego wśród licealnej młodzieży.

- Ale... to chyba wyjątek - chóralnie stwierdza reszta grupy. Inne dziewczyny szczerze zazdroszczą Oli tego seksu, którego się już nauprawiała, sięgają po papierosy i nerwowo zanurzając się w marzeniach zaczynają zadymiać lokal...

Cóż tak już jest - jednym zostaje kopcenie w knajpach papierosów i wieczorne fantazjowanie przed pójściem spać, inne nie mogą odgonić swoich amantów, którzy bardzo chętnie pofantazjowaliby wspólnie (tym bardziej przed pójściem spać). I nie zależy to nawet od urody, czy inteligencji (no, może nie zawsze). Na początku rozmowy jedna z dziewczyn wspomniała o tym czymś, czego potrzeba, aby zaiskrzyło (a jak wiemy z obserwacji iskrzy dookoła, oj iskrzy!).

My, faceci...

...roztrząsamy temat seksu na różne strony i dochodzimy do coraz bardziej romantycznych lub naturalistycznych wniosków. A może chodzi po prostu o dobrą zabawę, wydzielanie feromonów i przyjemne spędzenie czasu? Pewnie też. Bo dziś po kilku numerkach (także tych na długiej przerwie!) nawet nie myśli się o ślubie (co najwyżej o konsekwencjach...).

Piotr K., III klasa LO